
Jako współautorka raportu "Polka u ginekologa 2025" realizowanego przez Tourmedica.pl wiem, że wiele kobiet słyszy podczas wizyt u ginekologa bardzo niewybredne, a wręcz nieprzystojne uwagi i komentarze do ich ciał, które trudno nazwać niestosownymi żartami, ale bliżej im do przemocy psychicznej i emocjonalnej.
Komentarze o charakterze seksualnym, aluzje dotyczące wyglądu i ciała pacjentek nie mają nic wspólnego z medycyną. Nie przekazują informacji o zdrowiu. Upokarzają i niszczą. Im dłużej przyglądam się zjawisku, tym bardziej uderza mnie, że problem nie dotyczy kilku złych lekarzy. To jest efekt systemowy, bo przez lata lekarzy w Polsce po prostu nie uczono, jak rozmawiać z pacjentkami. Dopiero od niedawna na uczelniach medycznych pojawiają się zajęcia z komunikacji i empatii.
Tymczasem skutki takich zachowań są poważne. Niestosowne komentarze niszczą samoocenę kobiet, budują wstyd przed własnymi narządami i lęk przed seksualnością. Tworzą poczucie, że z ich ciałem jest coś nie tak. A najgorsze, że przez to kobiety przestają chodzić do ginekologa. Odkładają cytologię i badania profilaktyczne, bo boją się kolejnego upokorzenia.
Wiecie, że tylko połowa Polek była u takich specjalistów w ciągu ostatnich 12 miesięcy?
Co z tym zrobić?
Przede wszystkim mówmy o tym głośno. Nie po to, żeby karać lekarzy, ale żeby ich edukować. Szkolenia z komunikacji i empatii są skuteczniejsze niż piętnowanie. Bo czym jest empatia w gabinecie? To nie jest rozczulanie się. To mądre reagowanie na emocje pacjentki, sprawdzenie, czy wszystko rozumie, danie jej prawa do pytań. Traktowanie kobiet z szacunkiem nie wymaga więcej czasu. Wymaga świadomości lekarzy i innych specjalistów, że ich słowa mają ogromną moc. Mogą leczyć albo niszczyć.
Potrzebne są systemowe zmiany. Teraz.
Dlatego polecam Wam lekturę artykułu Oliwii Stępień w portalu Onet, w którym znajdziecie nie tylko smutne przykłady złego zachowania w gabinetach, ale także moje pogłębione uwagi i rekomendacje.
Artykuł jest dostępny TUTAJ >>>
ul. Koszykowa 10 lokal 3
00-646 Warszawa
II piętro, po wejściu do budynku klatka nr 1,
(po prawej stronie holu wejściowego)